Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam.... Pokaż wszystkie posty

Wybory?

Chociaż w przeciwieństwie do AAPA-y ja na wybory do PE się nie wybieram, ale także zrobiłem sobie test wyborczy. Moje wyniki wskazują jednoznacznie, że powinienem głosować na UPR! (zgodność w 95%). Cóż, jestem liberalnym konserwatystą...

Gdybym mieszkał w Wielkopolsce to głosowałbym na tego pana...

Co można zrobić z macą?

Co zrobić z pozostałą po Pesach macą? Oczywiście można ją zjeść. Gdyby ktoś jednak szukał innego zastosowania dla macy - proszę bardzo:

Odpowiedzialność

Po tym, jak kilka lat temu sąd we Francji orzekł o współudziale francuskich kolei SNCF w Zagładzie, teraz mamy kolejny przełom - Rada Państwa (odpowiednik NSA) uznała dzisiaj "odpowiedzialność" państwa francuskiego za udział w deportacji Żydów przez rząd Vichy, wykluczając jednak odszkodowania.

Właśnie czytam "Szkice piórkiem" Bobkowskiego - zapis okupacyjnej rzeczywistości w Paryżu. Z kart książki wyłania się obraz sielski-anielski prawie. Owszem, są braki w zaopatrzeniu, jakieś aresztowania, nawet egzekucje, ale wszystko to gdzieś na marginesie, poza zwykłym życiem zwykłych mieszkańców miasta. Co prawda jestem dopiero na początku 1942 roku, ciekaw jestem więc, czy autor zauważy w ogóle Zagładę. Jednak do tej pory mam wrażenie, że to jacyś inni chyba Niemcy od tych, których my znamy naszej historii, okupowali Francję...

Miasto książek

Oto przepiękna reklama pewnego wydawnictwa:



Znalezione dzięki Cebricie.

Oskary

Znamy już nominacje do tegorocznych Oskarów. W kategorii "Najlepszy film zagraniczny" (nie-anglojęzyczny) wśród nominowanych znalazł się izraelski obraz Waltz with Bashir Ari'ego Folmana, który kilka dni temu otrzymał już nagrodę Golden Globe.



Ten autobiograficzny film (animowany!) opowiada o traumatycznych wspomnieniach z okresu wojny w Libanie (tzw. I wojny libańskiej - 1982), poszukiwaniach odpowiedzi na dręczące pytania, odpowiedzialności oraz o wpływie wojennej traumy na "cywilne" życie.

Tutaj można pobrać zwiastuny filmu.

Biorąc pod uwagę fakt, że film został już nagrodzony "Złotym Globusem", oraz aktualną sytuację w Strefie Gazy wydaje się, że mamy mocnego kandydata do statuetki...

Ps. Podobno Folman zamierza zająć się teraz adaptacją "Kongresu futurologicznego" Stanisława Lema. Zapowiada się bardzo ciekawie...

2008 w statystykach

Rok temu zacząłem prowadzić Austerię - pierwszy post opublikowałem 2 stycznia 2008. Pora jest zatem dobra na małe podsumowanie statystyczne minionego roku. Co prawda statystyki bloga prowadzę dopiero od 15 stycznia ale cóż, lepsze to niż nic. I pamiętajcie, że to tylko statystyki - według niektórych największe z kłamstw.


Zacznijmy może od ogólnych danych "czytelnictwa" - w ciągu minionego roku miałem 13 941 odwiedzin, co daje średnio 1161 osób miesięcznie. Do tego dochodzi też statystycznie 28 osób czytających bloga przez czytnik RSS. Dane te dotyczą ogólnej liczby wejść na bloga, liczba tzw. unikalnych użytkowników jest oczywiście mniejsza - w grudniu były to na przykład 44 osoby dziennie.

Przez większość roku najwięcej odwiedzających miałem w lutym - 1775 wejść, najmniej w sierpniu - tylko 690. W ogóle do sierpnia utrzymywała się tendencja spadkowa, by w drugiej połowie roku przejść w trend odwrotny - co miesiąc liczba wizyt zwiększała się, by w grudniu dać najlepszy w zeszłym roku wynik - 1926 odwiedzin. Mam nadzieję, że wzrost liczby odwiedzin utrzyma się także w tym roku...

Jeżeli porównać by liczbą odwiedzin z liczba opublikowanych postów, to sprawa przedstawia się następująco: na blogu jest w tej chwili 185 postów (co daje średnią jeden post na dwa dni - całkiem nieźle chyba), najwięcej powstało w styczniu (51), lutym (32) i grudniu (28), najmniej w maju (2), sierpniu (3) i październiku (4) - trudno wskazać prostą zależność pomiędzy ilością odwiedzin a liczbą opublikowanych postów. Myślę, że rosnąca liczba odwiedzin w ostatnich miesiącach to efekt swego rodzaju "okrzepnięcia" i "zadomowienia się" bloga w sieci. Czyżby najtrudniej było przetrwać pierwszy rok?

Największą liczbę odwiedzin notowałem w godzinach wieczornych (od 20 do północy), najmniej było ich pomiędzy godziną 2 a 6. Dziennie najwięcej odwiedzin miałem 3 oraz 4 lutego (odpowiednio 262 i 251 wizyt), następnie 24 styczna (260) i 10 grudnia (148 wizyt).

Rozkład geograficzny odwiedzin przedstawia się następująco:
1. Warszawa - 2460 wizyt
2. Kraków - 1330 wizyt
3. Dębica - 459 wizyt (to dzięki mojej kochanej rodzince)

a następnie:

4. Lublin i Łódź - po ok. 400 wizyt
5. Katowice i Wrocław - po ok. 330 wizyt
6. Kutno i Poznań - po ok. 300 wizyt

Jeśli chodzi o systemy operacyjne Waszych komputerów to miażdżącą przewagę ma Windows (w różnych odmianach) - ponad 94%, spośród pozostałych na czoło wybija się Mac OS (2,9%) i Linux (2,6%).

Przeglądarki jakich używacie to: Firefox (ponad 52%!), IE (prawie 40 %), Opera (ponad 5%), inne (zapewne głównie Safari i Chrome) to nieco ponad 2%. Do tego 12 razy wchodziliście na bloga przez telefon komórkowy.

Najwięcej ruchu generowało w minionym roku oczywiście Google (ponad 30%), a z przyjaciół: pancygaro (prawie 6%), haderech (ponad 5 %) oraz mewstg (1.5%) - wszystkim dziękuję! Zanotowałem także ponad 17% wejść bezpośrednich.

Ciekawa jest statystyka zapytań wpisanych w wyszukiwarki, które kierowały Was do mnie - pomijając te najśmieszniejsze czy najbardziej niezwykłe - były to:
jedzenie koszerne - ponad 9,5% zapytań
muzyka izraelska - ponad 8,5%
austeria - ponad 5%
talmud/miszna - ponad 4%
henryk reyman (to zupełna niespodzianka) - ponad 1%
Czy to oznacza, że powinienem pisać więcej na temat muzyki i jedzenia? Czy może Wisły Kraków? Bo każdy z tych tematów gościł bodajże raz tylko na blogu...

I jeszcze słowo o komentarzach - w czołówce najczęściej komentowanych postów są:
Jestem Polką/Polakiem - 14 komentarzy
Czy komuś podoba się... i Lato w mieście 6 - po 7 komentarzy
Strach w Leżajsku i Rynek książki w Polsce - po 6 komentarzy
Trochę mało... Proszę o więcej.

Podsumowując - dziękuję wszystkim za odwiedziny, sam jestem zaskoczony, że aż tyle ich było. Świadomość, że ktoś czyta to, co piszę, jest bardzo miła i motywująca, a sytuacje, w których poznana dopiero co osoba pyta: "To ty piszesz bloga Austeria?" mile łechce próżność. Dziękuję zwłaszcza osobom, które dopingowały mnie do jak najczęstszego pisania. Postaram się dawać Wam jeszcze więcej okazji do klikania na austeria.blogspot.com

PS. Podobno mój blog wart jest 75$. Bullshit!

Droga do pracy

Pamiętacie?



Śmieszne, prawda?
Ale przestaje być tak wesoło, gdy uświadomimy sobie, że takie sytuacje nie są jedynie wymysłem zabawnego scenarzysty i reżysera z poczuciem humoru...

Około stu mieszkańców gmin i miast leżących na trasie Katowice - Olkusz - Kozłów zebrało się przy stacji w Kozłowie w proteście przeciwko likwidacji pięciu z dziesięciu połączeń kolejowych w godzinach dojazdów i powrotów z miejsc pracy i szkół.
- Przyszłam tutaj, bo mój mąż codziennie musi dojeżdżać do pracy do Katowic. Pociągów jest mało i są źle skoordynowane, trzeba czekać na powrót do domu trzy godziny - opowiadała pani Janina.
- Mam prawie 50 lat. Do pracy wstaję po drugiej w nocy, a wracam o 22, bo taki mam dojazd. Jak długo jeszcze tak wytrzymam? - wtórował jej pan Józef.


Szabat szalom.

Zmiany, zmiany, zmiany cz. 2

Właśnie zmieniłem motyw bloga. Na razie mi się podoba...

Ameryce gratulujemy...

\
... prezydenta.


Znalazłem w sieci dane na temat żydowskich głosów - wg. MSNBC około 78% żydowskich wyborców w Stanach głosowało na duet Obama-Biden. Czyli tradycyjnie już Żydzi amerykańscy głosują na Demokratów.

Dla porównania - w 2000 r. wartość ta wynosiła 80%, a w 2004 r. 75%.

Ten dzień...

 \
 

Pamiętacie?

\

GITARA na sprzedaż

Jeśli macie akurat co najmniej 1 000 000 $ wolnej gotówki i zastanawiacie się jak najkorzystniej ją zainwestować, zainteresujcie się ta aukcją. Cena wydaje się śmiesznie niska, jak za kawałek historii rocka...

Polacy czytają?

 \
Za Instytutem Książki:

W większości (86 proc.) polskich domów są książki. Od lat 70. odsetek rodzin, które nie posiadają książek, zmniejszył się trzykrotnie - wynika z sondażu TNS OBOP. Najwięcej książek kupują osoby z wyższym wykształceniem.

86 proc. ankietowanych odpowiedziało, że w ich domach są książki inne niż szkolne podręczniki. 14 proc., że książek w domu nie ma. Autorzy sondażu zastrzegają jednak, że część ankietowanych celowo nie przyznała się, że nie posiada książek, żeby poprawić swój wizerunek. Oznacza to, że posiadanie książek uznawane jest za nobilitujące.

- Warto przypomnieć, że w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych, w badaniach Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego w odpowiedzi na podobne pytanie, o braku książek w domu powiedziało ok. 40 proc. badanych, odsetek domów, w których nie ma żadnych książek, od tego czasu zmniejszył się mniej więcej trzykrotnie - napisano w raporcie z sondażu.

Jednak w polskich domach książek nadal nie jest dużo. 35 proc. Polaków ma ich najwyżej kilkanaście, 27 proc. między 20 a 50, a 17 proc. nie więcej niż 100. W 37 proc. rodzin, w których są książki, w 2008 r. nie kupiono dotychczas ani jednego tomu, w 19 proc. wydano na książki do 50 zł, także w 19 proc. - do 100 zł., a w 25 proc. rodzin wydano na książki ponad 100 zł.

Im bardziej wykształceni są Polacy, tym więcej książek mają i kupują. 68 proc. badanych z wykształceniem podstawowym, co prawda ma książki, ale w większości domów (57 proc.) jest to kilka lub, co najwyżej, kilkanaście tomów, a ponad 100 tomów zdarza się bardzo rzadko (8 proc.).

W domach badanych z wykształceniem wyższym książki są praktycznie zawsze (97 proc.), tylko w domach 16 proc. spośród badanych z wykształceniem wyższym jest ich kilka lub kilkanaście, a w 37 proc. jest to ponad 100 tomów.

Dwie trzecie (66 proc.) rodzin badanych z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym, które mają już są jakieś książki, w 2008 r. nie wydały na książki ani złotówki. Biorąc pod uwagę, że 32 proc. rodzin wszystkich badanych z takim wykształceniem nie ma w domu żadnych książek, to 78 proc. wszystkich rodzin badanych z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnych, w 2008 r. nie kupiło ani jednej książki.

Natomiast 43 proc. rodzin badanych z wykształceniem licencjackim lub wyższym, w których domach już są jakieś książki (a są prawie we wszystkich), w 2008 r. wydało na książki ponad 100 zł, w tym 8 proc. ponad 500 zł (czyli kupiło kilka, kilkanaście lub nawet więcej książek).

Sondaż pokazał też, że osoby z wyższym wykształceniem kontakt z książkami miały od dziecka w swoich rodzinnych domach, natomiast ci, którzy osiągnęli niższy poziom wykształcenia rzadziej pamiętają czytanie w domu. Oznacza to, że chęć czytania i wiążące się z tym perspektywy wykształcenia "dziedziczy" się po rodzicach.

Sondaż zrealizowano w dniach 5-9 czerwca 2008 r. na ogólnopolskiej, losowej, reprezentatywnej próbie 1005 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat.

Rocznica

\
Dzisiaj przypada rocznica śmierci jednego z moich ulubionych pisarzy - Andrzeja Bobkowskiego.
Moją uwagę na niego zwrócił kiedyś Filip Modrzejewski, który poproszony o polecenie dobrej literatury wymienił m. in. właśnie jego nazwisko. Wcześniej w ogóle o nim nie słyszałem. A szkoda...

Mimo iż nie pozostawił po sobie wielu dzieł, jednak jest wg. mnie jedną z najciekawszych postaci polskiej literatury współczesnej. Gorąco polecam.

Tutaj trochę więcej o nim.

A w Łazienkach Królewskich w Warszawie można zwiedzić poświęconą mu wystawę. Jej tytuł - Chuligan wolności - doskonale opisuje Bobkowskiego.

Polakom gratulujemy...

\
Piłkarzy, sędziego, oraz Prezydenta...

Urodziny

\
Jutro, 18 marca, mija 108 rocznica założenia AFC Ajax Amsterdam.

Jeżeli chcecie poczytać o historii klubu, zwłaszcza w aspekcie jego "żydowskości" (taki jest popularny obraz wśród kibiców) polecam książkę Simona Kupera Ajax, the Dutch, the War lub ten artykuł.

Jak za darmo kupić laptopa?

\
Rewelacyjna historia z działalności TP S.A. oraz Lucas Banku!

Zastanawiam się tylko co ja zrobiłbym będąc w takiej sytuacji - bank nie chce przyjąć moich pieniędzy (żadnego kredytu nie ma!), Telekompromitacja nie ma do mnie żadnych roszczeń... Sielanka? Tylko pozornie...

Ale uśmiałem się po pachy czytając cytowany artykuł.
A to Polska właśnie!

TOT - CHE 2:1

\
W finale Pucharu Ligii angielskiej! Tym samym Tottenham zapewnił sobie udział w przyszłorocznej edycji pucharu UEFA.

Gratuluję! I dziekuję!
You've made my day, week even!

InD CS PL + InD CS3 ME Upgrade

\
Od wczoraj jestem posiadaczem takiego właśnie zestawu.
Zobaczymy jak się sprawdzi w działaniu...

Jak tylko się uporam z nawałem pracy, na pewno coś ciekawego napisze na blogu.
Stay tuned jak mawiają eskimosi...

Słabo...

\
Słabo wypada Polska w ostatnim raporcie EPI (Environmental Performance Index) przygotowanym przez amerykańskie uniwersytety Yale i Columbia.

Z krajów Europy Środkowej wyprzedzają nas: Łotwa, Słowenia, Litwa, Słowacja, Chorwacja, Węgry, nawet Albania, Rosja i Gruzja są przed Polską.

Mamy tyle samo punktów co Białoruś!

Z krajów wchodzących w skład UE za nami znajdują sie: Grecja, Cypr, Holandia, Bułgaria, Belgia, Czechy i Rumunia.

W porównaniu z rankingiem sprzed dwóch lat spadliśmy o 5 pozycji.

Czołówkę stanowią: Szwajcaria, Norwegia, Szwecja i Finlandia, zamykają listę państwa afrykańskie: Mauretania, Sierra Leone, Angola i Niger.